Dzisiaj na tapecie kolejny krążek, na którym dub to motyw przewodni:
Fat Freddys Drop - Dr Boondigga And The Big BW
Jest na tym krążku coś, co nie pozwala się oderwać - i nie jest to tylko głos Joe Dukiego, który jest tak charakterystyczny, że można go rozpoznać zbudzonym nawet w środku nocy, ale również fantastyczne i kojące dźwięki generowane przez resztę grupy. W porównaniu z pierwszą (równie genialną) płytą, na tej jest więcej elektroniki, ale i tak nie oznacza to, że organiczność zepchnięto gdzieś na daleki plan.
Album przywodzi na myśl ciepłe krajobrazy z Nowej Zelandii, skąd pochodzi zespół, rozleniwia i sprawia, że wszystko wydaje się inne - bardziej optymistyczne? Może. Ja w każdym razie za każdym razem naiwnie powtarzam z Dukiem, że 'sun is gonna shine again, I know!' - a takich magicznych fraz i zwrotów jest tu więcej, więc czym prędzej!!
Oczekiwanie na wiosne tego sezonu jakoś przeokropnie mi się dłuży. Wymyśliłem więc sobie przywoływanie słonecznych dni za pomocą muzyki. Tym samym zaczynając na blogu cykl "Wiosno przybywaj", w którym w paru słowach opiszę piosenkę bądź cały krążek wywołujący błogi stan, uczucie ciepła i wiosenne (optymistyczne!) myślenie.
Dzisiaj na warsztat biorę:
Thievery Corporation - Radio Retaliation
Wydany w 2008 roku album zebrał dośc niejednoznaczne recenzje. Jedni twierdzili, że to nic nowego, a kawałki oparte są na tych samych od lat patentach, drudzy upierali się przy tym, że to miła i przyjemna płyta wzbogacona o rewolucyjny element. Ja sam przychyliłem się do drugiego chórku, określając płytę jako nieprzełomową, ale dostarczającą samych pozytywnych emocji. Koniec końców album wylądował na czternastym miejscu w moim subiektywnym podsumowaniu rocznym.
Na albumie duetu Garza i Hilton znaleźć można wszystko to, co w ich stylu najlepsze. Dubowe kompozycje, miękki, przodujący bas, zwiewność i lekkość oraz sporą dawkę energii i goracych rytmów. Niby wszystko podane z hasłem "przyłącz się do muzycznej rewolucji", ale teksty wcale się nie narzucają, a całość jest na tyle spójna i wciągająca, że i bez tego panowie bez problemu zainteresowaliby słuchacza.
Gorąco polecam, potrafi zdziałać cuda. I chociaż śniegu nie stopi, to sprawi, że poczujesz się, jakbyś był daleko stąd na ciepłej plaży. A w bonusie piękne i poruszające 'Beautiful Drug' i 'Sweet Tides' (do odsłuchu niżej).