Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawsze świetne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawsze świetne. Pokaż wszystkie posty

22 kwietnia 2011

SET NA WIOSNĘ W PEŁNI

Gorąco polecam set bardzo fajnej warszawskiej DJki:)
Gama, o której mowa, przygotowała cudowne zestawienie w klimacie soul hip hop funk, któremu nie brakuje zarówno duszy jak i elektrycznej domieszki. Świetna selekcja. Znakomite do podziwiania uroków wiosny lub do chill outu po zapchaniu brzucha świątecznymi frykasami. Taki muzyczny frykas. Zresztą sprawdźcie sami. odsłuch i download na soundcloud.

Kto się załapał - PODAWAĆ DALEJ, dobrem trzeba się dzielić :-))))

Jejo by DJ Gama Beatsfriendly


21 sierpnia 2008

Zawsze świetne #13


Każdy label, który wydaje muzykę stara się jak najlepiej wypromować. W tym celu wydaje się kompilacje, na które albo trafiają utwory wydane w danym labelu albo utwory, które najlepiej reprezentują brzmienie wytwórni. Tak robią np Compost Records, tak robi Sonar Kollektiv (spece od kompilacji...) czy Freerange (kolorowa seria). I w Polsce taki ruch wykonała - nieistniejąca już - Sissy Records. Tylko, że Sissy wyłamało się z powyższych typów kompilacji i wydali coś innego. Paweł Józwicki - sprawca zamieszania - na albumie zatytułowanym PROJEKT SI031 (31 numer w katalogu:) zebrał mnóstwo muzyków, którzy niekoniecznie byli związani z Sissy, ale którzy dla Sissy zdecydowali się wejśc w kooperację z innymi muzykami i nagrać coś ciekawego. I tak na płycie pojawiają się Katarzyna Nosowska, Smolik, Bogdan Kondracki, Novika, Homosapiens, Ania Dąbrowska i wielu innych. Stworzyli łacznie szesnaście kawałków i bez nadawania tytułów wypalili na albumie stylistycznie pomieszanym. Mimo to całość jest spójna, mało tego - to jest niesamowicie ciekawa płyta.
Wszystkie kolaboracje wyszły każdemu na dobre - a już najlepiej wyszły słuchaczom i fanom poszczegółnych artystów. Można tu usłyszeć np Anię Dąbrowską śpiewającą wraz z zespołem Homosapiens całkiem przyjemny utwór 'Trzynastka' (chociaż tekst raczej smutny) czy też zaskakujący 'Trójka' tria Kondracki, Smolik, Venturella (swoją drogą, ta kobieta ma niesamowicie intrygujący głos i szkoda, że z tej współpracy nie wyszedł jakiś longplay). Równie świetnie spisał się KAŻDY, kto udzielił się na PROJEKCIE SI031. Nie rażą rockowe wpływy niektórych grup, melancholijny klimat utworów Old Time Radio czy minimalistycznie zaranżowany kawałek Lachowicza. Wszystko tu jest świetnie dobrane. Ta płyta to była także pierwsza okazja do zapoznania się z grupą dr.no, która wtedy jeszcze nagrywała z Karoliną Kozak na 'feat' - potem stali się triem (teraz spowrotem jako duet).
Warto posłuchać tego krązka, dla mnie jest niesamowicie ważny, gdyż:
-pochodzi z kultowej jak dla mnie wytwórni
-pozwolił mi się zapoznać ze sporą grupą nowych, wtedy mi nieznanych ludzi (Marsija, Silver Rocket czy OTR)
-nagrany został przez osoby, które muzykę kochają
-pokazał, że w Polsce również da się tworzyć takie wspaniałe projekty, wystarczy tylko odrobina chęci
-i był jedną z moich pierwszy płyt...

13 sierpnia 2008

Zawsze świetne #12

Siedzę, patrząc na pustą 'kartkę' w notatniku, bo cholera, nie wiem, jak zacząć pisać o tej płycie. Że jest wielka - wie każdy, kto jej posłuchał. Można ją albo kochać, albo nienawidzić - nie ma półśrodków. Mało jest takich płyt, a przynajmniej mało jest ich w sorcie muzyki, którą słucham. Sam tytuł płyty jest równie tajemniczy, jak jej autorka. Muzyka, od której bije chłodem, jak z kraju, z którego pochodzi. I ta cisza stanowiąca tło do wspaniałego wokalu. Jeśli ktoś wciąż zastanawia się, o jakiej płycie piszę: Björk - 'Medúlla'. Podobno najtrudniejsza płyta w jej dorobku (nie licząc 'Drawing Restraint 9' - która momentami jest hardcore'owa). Słuchać Björk zaczałem własnie od tego krążka. Najpierw wciągnął mnie singiel Oceania. Powstał do niego całkiem ciekawy klip. A ten wrzask... Potem zachciało mi się zgłębić dalej. Bo wszyscy mówili o niej. O wielkiej artystce z Islandii. Czy to Karolina Kozak z dr.no, czy Novika wymieniały ją jako jedną z ulubionych. Wreszcie i do mnie trafiła Medúlla. Pełna wokalu - reszta się nie liczy. Beatbox, gardłowe śpiewanie, gdzieś pojawia się pianino - jak we wspaniałym utworze 'Ancestors'. Brak tu przypadku czy zapychaczy. Każdy kolejny kawałek, w którym słychać charakterysztyczny śpiew Islandki i jej emocje, nie pozwala oderwać się od albumu. Trudno tu wyróżnić cokolwiek, bo żadnego numeru nie można oderwać od całości. To jest, jak układanka - poskładana, więc żal niszczyć. Najlepiej posłuchać wszystkiego - od początku do końca, zgłębiając się w ten niesamowity projekt. To album, na którym Björk chyba najpełniej objawiła swój talent, a ponieważ takie rzeczy nie zdarzają się dwa razy poztstaje jedynie ...Medulla.

11 sierpnia 2008

Zawsze świetne #11


Jako, że człowiek rozczarowany jest w podłym nastroju i nie ma wtedy ochoty na słuchanie ani beatowych, ani pozytywnych numerów, włacza płyty bardziej stonowane. Momentami wręcz kontemplacyjne. A takim krążkiem jest na pewno wydany w 2003 roku 'Album Producencki' Emadego. Brat Waglewski - ten od bitów na fisza płytach, nagrał coś, co z dumą można zaprezentować za Polską granicą, na zachód od Odry i dalej. Jego bity czy to bardziej spokojne (jak właśnie na 'Producenckim'), czy bardziej bujające (patrz: FiszEmade 'Piątek13') zawsze wzbudzają podziw, zachwyt, a u niektórych piski i mokre nogi. Zaliczam się do grupy entuzjastów, która twierdzi, że nie ma lepszego bitmakera w Polsce. Bo nie ma. Taki Piotrek jest jedyny w swoim rodzaju.
Co dostajemy na jego jedynym - dotychczas - albumie. Sporą dawkę bitów i rymy zaproszonych gości. Na featuringach pojawiają się Sokół, Inespe czy O.S.T.R. Jest jeszcze gość z zagranicy - Little Egypt do tego pani, która śpiewa nieziemsko pięknie - Iza Kowalewska z Muzykoterapii. Na krązku nie mogło zabraknąć również Fisza w pięknym melancholijnym kawałku 'tylko tobie' - takie teksty się cytuje, gdzie tylko można. Równie wielkie wrażenie wywarł na mnie numer 'Jesteś tylko' z Izą na wokalu. W zasadzie dzięki temu numerowi zacząłem 'na poważnie' słuchać całego krążka. Na płytce pojawia się też remix kawałka 'Żebro Adama' autorstwa Włodiego.
A najważniejszymi, myślę, utworami są stopnie wtajemniczenia. Na albumie mamy 4 takie kawałki - wszystkie mistrzowsko zaplanowane, zbudowane, zagrane. Wchodzą za pierwszym razem. Są to instrumentale, więc tutaj talent Emadego wysuwa się na plan pierwszy, nikt nie zakłóca nam odbioru.
Dlaczego ta płyta jest taka ważna? Bo na niej Emade pokazał na co go stać. Wcześniej mógł to pokazać jedynie na płytach brata, ale większość słuchaczy bardziej skupiała się wtedy na Fiszu. Tutaj są wyłącznie pomysły Piotrka, do których dostosowała się reszta. Z niecierpliwością oczekuję kolejnego wydawnictwa tego typu, a na forum asfaltu sam Tytus coś tam przebąkiwał o producenckiej EPce - co z tego wyjdzie? Czas pokaże.

10 sierpnia 2008

Zawsze świetne #10


Ok, miało być 'Zawsze świetnie', to będzie.
Co na dziś? Smolik. Znowu Smolik. Ale jak go tu nie wymieniać tak często, skoro wydał sporo płyt. Sporo-zapytacie? Przecież wyszły tylko 3 jego albumy. Owszem: wyszły trzy. Pierwszy- którego nie mam, drugi, który juz opisałem i trzeci, który jeszcze nie jest taki stary, więc póki co nie będe go opisywał w tym cyklu. Więc o co się rozchodzi? O singiel! I to nie byle jaki, bo dłuższy od kazdej z jego pełnowymiarowych płyt.
Każdy z pewnością zna letni hit 'Kremowa Rewolucja'. Mtv wraz z Sissy Records ogłosiła konkurs na remix tego utworu. Nagrodą była jego publikacja na handlowym singlu. Uhonorowanych zostało trzech kolesi: Kociołek, Boniecki i Pizło. Wszystkie trzy remixy są naprawde ładne. Najbardziej z nich wyróżnia się ten, który zajął pierwsze miejsce. Remix autorstwa Sławka Kociołka to kawał dobrej roboty. Prócz tego swoje trzy grosze dorzuciła grupa Old Time Radio.
Po przejściu przez te 4 produkcje dochodzimy do dania głównego, sprawcy całego zamieszania. To własnie remix Automatik powoduje, że ten singiel jest tak długi i wyjątkowy. Ich wersja utworu 'Kremowa Rewolucja' trwa i trwa. Przez ponad 40 minut!! I chociaż to cały czas pulsujący motyw, na bazie którego remix jest stworzony plus kilka miłych dla ucha efektów, to jednak ten kolos ma coś w sobie. Pozwala się totalnie odprężyć. W przyciemnionym pomieszczeniu chyba najlepiej odbiera się tą muzykę. Mile jest też przy nim zasypiać, śpiewać, urządzać afterparty... Nie wiem - co tylko zapragniecie. Andrzej Rajski i Rafał Nowak postarali się o bujający klimat dla tańczących inaczej. Rozbudowali numer do maksimum, jednocześnie słowo nuda wyrzucając ze słownika.
Polecam, jesli go nie macie. Szukajcie, a znajdziecie. Ja go dawno temu znalazłem na merlinie za 8 zeta.

'Kremowy dzień, kremowa rewolucja!'

10 lipca 2008

Zawsze świetne #9

Coś ostatnio zgasł cykl 'Zawsze świetne', ale tyle sie ostatnio działo, że nie było czasu wracać do przeszłości. Teraz w sumie też się dzieje, bo dzisiaj odebrałem dwa - powiedzmy - nowe krążki, ale warto poczynić przerwę w tym, co nowe dla tego, co stare:)

Pisałem kiedyś (chyba nawet dwukrotnie), że pojawi się tu post na temat bardzo ważnej dla mnie kompliacji. Wtajemniczeni wiedzą, a pozostali dowiedzą się teraz, że chodzi o 'Polskie leniwe-serwuje Novika'. Ta dwupłytowa kompilacja była w pewnym sensie impulsem do głebszego zainteresowania się pozostałą częścią polskiej sceny muzycznej, o której mało wiedziałem. To dzięki 'Polskim leniwym...' poznałem Loco Star, Izę Kowalewską czy Klake. Świetni artyści.


Novika wybrała bardzo przyjemnie płynące numery. Jest może troche polskiej melancholii charakterystycznej dla leniwego gatunku, ale jest przede wszystkim świeżość i odmienność od tego, co dostępne na wyciągnięcie ręki. Troche szkoda, że niektórzy z wykonawców obecnych na płytach jakoś się rozpłynęli i przestali dawać znaki swojej muzycznej aktywności. chodzi mi m.in. O Tima Flavio, z którym kiedyś Novika miała plany nagrania całego krążka - gdzieś czytałem, chodzi o Kameral czy Klake własnie, który po wydaniu fajnych płyt dostępnych do darmowego downloadu też gdzieś przepadł...

Nie ma co polecać pojedynczych numerów, bo każdy znajdujący się na płycie jest świetny. Pamiętam, jak na początku zachwycił mnie kawałek 'jesteś tylko' autorstwa Emade, w którym zaśpiewała Iza Kowalewska. Do tej pory ten numer wywołuje we mnie te same ciarki na plecach.

To także jeden z tych albumów, które opatrzone są podpisem - w tym wypadku - kompilatorki;) Bardzo fajna rzecz, do tego - powtórze - dla mnie szalenie ważna. Była kolejnym krokiem na drodze rozwoju mojego muzycznego gustu.

9 kwietnia 2008

Zawsze świetne #8

Znalazłem dzisiaj w internecie bloga. Tzn. nie tyle dzisiaj, co w sumie to już kiedyś tam na niego wpadłem, ale dziś mi się przypomniał i z sentymentu i sympatii do autorów sobie zajrzałem. Adres leci tak: futro.blog.pl - chyba już wiadomo, co dalej? :)
Bardzo, bardzo, bardzo lubię krązek trzy osobowej grupy Futro (teksty i melodie Kasia Nowicka; muzyka Wojtek Appel i Konrad Kucz), która niestety już jest ex (co podkreślam z bólem za każdym razem, kiedy o nich wspominam). Zostawili po sobie piękny album , a potem każde poszło w inną stronę;)


Różowa okładka z sesją-jak to napisali z tyłu-cover star, Noviką :), różowe kółko i 50 minut świetnej muzyki. Bardzo czesto do niej wracam-to jest krążek z gatunku "te mi się nigdy nie znudzą". Dlaczego? Bo dla mnie jest to płyta idealna. Mogłoby mi grono krytyków i 'znawców' gadać, że nie, a i tak bym nie uwierzył-i to nawet gdyby mi płacili. Z Futrem wiąże wiele emocji, w ogóle to też sa poczatki mojego 'słuchania muzyki' i to pewnie przez nich poszedłem w takie, a nie inne rejony muzyczne. I jestem z tego zadowolony (jesli przypadkiem tu trafią to DZIĘKI WIELKIE:).


Jakiś czas temu kupiłem sobie DVD Sissy Records, na którym znalazł się ciekawy odcinek mtv loopy poświęcony właśnie im. Jak będziecie mieli okazje: obejrzyjcie-naprawde fajnie opowiadają o swoich produkcjach, a Konrad oprowadza po .... oprzyrządowaniu, na którym tworzy. Wycieczka w przeszłość;)
Aha-bo to też jest ważne, też to często podkreślam-krążek wydali w NIEODŻAŁOWANYM SissyRecords w 2002 roku.

'Stress. tension. fear. envy. time. traffic. smoke. dust.
no place. no peace. no past. listen...'

I polecam tego ich bloga:) Wpisów mało, ale fajnie poczytać;)

4 kwietnia 2008

Zawsze świetne #7

A ponieważ, jak wspomniałem wczoraj (jasne, jasne...;), wracam do 'starszych' płyt dziś kolejny krązek z cyklu 'zawsze świetne'.
Silver Rocket - 'Unhappy Songs'


Jakoś tak wyszło, że kolejna płynąca i odprężająca płyta dostaje się do tych moich wielkich. Jakoś tak wyszło? To nie przypadek. To naprawdę dobry krązek. Bardzo dobry. Silver Rocket gdzieś tam wyszedł z cienia dzięki niemu. Zaprosił świetnych gości. Pojawią się tu Marsija (Locostar), Karolina Kozak, Artur Rojek czy Ania Dąbrowska. Nie można pominąc udziału Kasi Nosowskiej, która zaśpiewała w świetnym numerze 'Hello' otwierającym krążek i Noviki, która zagrała na flecie (a to nie nowość bo w Futrze też grała!:).Ta płyta jest tak wzruszająca i piękna, że naprawde żal łapie, kiedy z głośników (albo słuchawek-wtedy odbiór jest maksymalny) wypływa ostatni dzwięk. Ale zawsze można znowu wcisnąc PLAY. Pamiętam, że chwyciłem ten krążek w Media, poleciałem na odsłuch i po pierwszej minucie numeru 'Hello' wiedziałem, że musze to mieć. Nie żałowałem, nie żałuje do dziś i z ogromną przyjemnością wracam. Bo mało jest takich rzeczy, które wywołują tak szeroki i błogi uśmiech na twarzy;)

20 marca 2008

Zawsze świetne #6

Złapałem ostatnio jakieś takie zaćmienie co do pisania. I w ogóle mało mi się chce ostatnio. Nuda przeżera na wylot. Za to wracam do - powiedzmy - starszych płyt częściej. Dlatego dziś kolejny krążek z cyklu "Zawsze świetnie", bo w marcu jeszcze żadnego takiego nie było. Numerek szósty (nie żeby to był jakiś ranking, tylko po prostu liczba porządkowa;) przypadł Fiszowi. Znowu. Coś w nim jest takiego, że nagrywa same świetne płyty.

"Polepione dźwięki" to dla mnie hip hopowy klasyk. Przypomina stare klimaty polskiego hip hopu z początki nowego tysiąclecia.... 2000 rok, rozkręcająca się wytwornia Asfalt Records i dwójka braci: Bartek i Piotr Waglewscy ze swoją muzyką. Jeden od "wyziewu z gęby", drugi od beatów. Tworzą coś na kształt nowej jakości. Nie jakieś opowieści o trudnym życiu kolesia z bloku (sam jestem z bloku-ale co-fajnie jest;). Tutaj raczej jest refleksja o życiu. Bo mamy o tym, że "nie rozmawiamy, nie rozmawiamy ze sobą wcale", o kolesiu, co włazi w dupe żeby zbić kasę, o 'Czerwonej sukience" (ja należę do entuzjastów tego kawałka;)-wszystkie rapy na świetnych bitach. Niby oszczędne, ale z kickiem. Bardzo podoba mi się oprawa graficzna krążka (zawsze zwracam uwagę na wygląd zewnętrzny każdej płytki): prosta, pomarańczowa okładka z tagiem FISZ. W srodku Fiszu chwali się swoimi dziełami z płotna-ma czym! Fajne te obrazy.
Za każdym razem, kiedy właczam "Polepione dźwięki" czuje ten sam klimat, którego nie potrafię określić słowami. To jest po prostu ponadczasowa płyta. I tyle,no.

Fisz - 'Polepiony'

29 lutego 2008

Zawsze Świetne (genialne!) #5

Kosmiczny artysta. Facet, który jako pierwszy poruszył ośrodek słuchania muzyki w mojej głowie. Człowiek, który zaraził mnie nowymi brzmieniami i pokazał ten gatunek muzyki, o którym się mówi, że jest dla tańczących inaczej. Od niego się zaczęło. Przetrwał selekcję. Jego kawałki chyba nigdy nie opuszczą mojego sortu z 'muzyką, której słucham'.
SMOLIK.
'2' - Pierwszy nabyty krążek. Pierwsza płyta, którą odpakowałem z folii, wrzuciłem na swojego LG. Pierwsze dźwięki, które zawładnęły mną na tyle, że wciąż trwają. Teksty i melodie do dziś pamiętam. Dzięki tej płycie poznałem nowe oblicza muzyki. Wtedy zaczęło się hobby. Potem pasja, teraz chyba obsesja. Album '2' obfituje w cudowne elektroniczne ciepłe dźwięki i cudowne wokale. Facet zna się na rzeczy-zawsze świetnie wybiera wokalistów. Novika, Waldek Kasperkowiak, Bogdan Kondracki, Mika... Mika... był taki klip do 'Who Told You' (który uważam za jeden z najlepszych klipów w polskiej muzyce)-zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Wystarczył mi, aby kupić dwójke. Utopić się w niej. Nie mogę wybrać jednego kawałka. Wszystkie są cudowne. Dodatkowy krążek z remixami. Nigdy już nie usłyszałem tylu dobrych remixów polskich wykonawców na jednej płycie (trafiają się tylko pojedyncze okazje: vide Tomasz Bednarczyk).
Nie potrafię teraz pisać przejrzyście. Za dużo emocji wiąże się z tą płytą. Ale mam nadzieję, że każdy, kto przeczyta ten post-zrozumie.

26 lutego 2008

Zawsze Świetne #4

Kilka dni temu postanowiłem wrócić do kolejnej płytki. Tym razem nieco starszej, bo z 2005 roku. Rzeczonym krążkiem jest pozycja ‘Fru!’ autorstwa znakomitych Fisza i Envee’go. To jest ponadczasowa pozycja! Wszystkie dźwięki są tak ustawione… nie ma przypadkowych zagrań, teksty albo abstrakcyjne, albo pół-abstrakcyjne - jak zawsze świetne. Produkcja na najwyższym poziomie.
Pamiętam, że to było w „czasie przerwy od Fisza”. Jakoś sobie krążyłem po Media Markt i patrzę – na okładce pisze FISZ. „O nowa płyta!”. Wziąłem na odsłuch. Pierwsze, co mnie uderzyło i porwało to sam początek, czyli te wokalizy Izy Kowalewskiej. Wystarczyła mi minuta żeby stwierdzić, że biorę. A w domu usłyszałem cała pełnie. Pierwsza miłość z płyty: Maria Peszek. Tak świetnie wpasowała się w depresyjny klimat ‘Kuchni’ … -do dziś mam ciarki, kiedy słyszę ten kawałek.
Z pamięci klepany ‘Kryminalny Bluez’.
A dziś klepie praktycznie całą płytkę. I powtórzę się – PONADCZASOWY KRĄŻEK!

23 stycznia 2008

Zawsze świetne #3


Fisz z całym Tworzywem na 'F3' wspięli się na szczyt! To jest album, na którym Fisz osiągnął pełnię introwertyzmu, a Emade stworzył tak cudowne podkłady, że można słuchać krążka godzinami. Pamiętam to hasło Fisza "Dzieci ruszą w internecie z hasłami Fisz zdradził hip hop" i takie tam. A ja wtedy miałem 13 lat (czyli dzieciak właśnie) i tak mocno się tą płytką zajarałem. Naprawde. To był w ogóle pierwszy album Fisza, który kupiłem. Ja nie wiem dlaczego, ale często zdarza mi się zaczynać 'przygodę z muzyką twórcy' od najtrudniejszych rzeczy (patrz również: Bjork - 'Medulla'). Pierwsze odsłuchy na zimnym osiedlu w Będzinie, zimny pokój, szaro za oknem. To nadawało na maxa klimat. Warszafka klepana z pamięci jeszcze zanim kupiłem album, bo klip latał w tv. I zazdrościłem (i do tej pory w sumie zazdroszcze) Fiszowi tej bluzy i fryzury, które ma na okładce 'F3'. A teraz klepe wszystkie teksty; lubię je cytować, bo są tak cudowne, wspaniałe, genialne, mądre, osobiste,...
Słowem: MÓJ KLASYK.


Fisz Emade - Dynamit (Mattrix remix)

19 stycznia 2008

zawsze świetne #2


Kolejna płyta, która za każdym razem, kiedy ją słucham przywołuje te same emocje, jak za pierwszym razem. Ciarki na plecach przy słuchaniu tej płyty mam do dziś.
Novika - 'Tricks of Life'
Długo wyczekiwany debiut ukazał się 27 października 2006 roku. Takiej radości nie zapomne nigdy... Zanim krążek się ukazał: ciągłe wyczekiwanie na klip w VH1 ('Tricks'), a kiedy pierwszy raz usłyszałem ten kawałek wielkie WOW. Zawsze o 7 rano leciał:D. Potem rzeczona premiera i 26 stycznia 2007r. koncert w katowickim kinoteatrze Rialto (który w komentarzach na infomuzyka.pl uznałem za najważniejszy dla mnie koncert roku 2007) i podpisane płyty! Na blogu znajduje się jedna fotka z tegoż koncertu (szukajcie, a znajdziecie).
To jest płyta z gatunku "te kultowe" tj: teksty na pamięć, wszystkie info z nią związane przerobione po 500 razy, słuchanie po kilka razy dziennie itd. I co tu więcej dodawać? Dzieło sztuki, no.

22 grudnia 2007

zawsze świetne!



Są płyty, które chyba zawsze w trakcie słuchania będą stymulować ośrodek przyjemności w mózgu. Jedną z nich jest właśnie Soundtrack do przedstawienia teatralnego pt 'Belle Et Fou' skompliowany przez kolektyw Jazzanova. Słuchałem dzisiaj i cały czas zastanawiałem się, dlaczego nie wciągnąłem tej płyty do rocznego podsumowania... Tak w ogóle, to będę musiał napisać taki addition do tego, bo mi brakuje paru płyt, a kto powiedział, że musze ich wybrać tylko 10? Ale to w swoim czasie. (Oczywiście mówie o płytach ze świata...)

Maceo opublikował swoją dziesiątkę płyt roku na Myspace. Wygląda ona następująco:

MACEO's FAVORITE ALBUMS OF 2007:
1. Pharoahe Monch - Desire (SCR/Universal Motown)
2. 4Hero - Play With The Changes (Raw Canvas)
3. MdCL-Journey 2 The Light (Freedom School) / The Politik - The Politik (Antipodean)
4. Build An Ark - Dawn (Kindred Spirits)
5. Sa-Ra - Hollywood Recordings (Baby Grande)
6. Ben Westbeech - Welcome To The Best Years Of Your Life (Brownswood)
7. Trus' Me - Working Nights (Fat City)
8. Shape Of Broad Minds - Craft Of The Lost Art (Lex)
9. Rednose Distrikt - Poes (Kindred Spirits)
10. Nostalgia 77 - Everything Under The Sun (Tru Thoughts)

Chciałbym mieć chociaż 1/4 tych krązków;) I w sumie do tego zmierzam, bo Ben Westbeech gra już w moim domu, Trus'me zaniedługo zagra (mam nadzieję!) a i 4Hero sobie zamówie, bo tak chwalą tą płytę:)