Nie jestem do końca pewien czy podoba mi się TOKiMONSTA w otoczeniu takich "gwiazd" jak Markus Schulz, Basshunter czy Deadmau5. O wiele bardziej leżała mi w ekipie FlyLo, chociaż recenzując jej debiut zastanawiałem się, na ile mocny był wpływ Ellisona. Słuchając drugiego kawałka zapowiadającego nowy album Jennifer mam w głowie skojarzenia z kawałkiem 'Get Free' Major Lazer czy Santigold. Głównie ze względu na charyzmatyczny wokal, który szczerze mówiąc przyćmiewa nieco całkiem udany, spokojny beat, w którym wschodnie inspiracje są wyraźnie słyszalne. Ale przyznaję, że nóżka podskakuje, a melodia jest całkiem przyjemna, więc może warto porzucić uprzedzenia związane z wydawaniem płyty w Ultra Recordings i poczekać na całość. Tym bardziej, że pierwszy singiel z gościnnymi wersami od Kool Keitha też był całkiem całkiem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TOKiMONSTA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TOKiMONSTA. Pokaż wszystkie posty
1 marca 2013
7 września 2012
Dwa razy leniwe!
...czyli dwa mixy, które nagrałem do audycji Leniwy Chillout. Pasmo w Radio ROXY w każdą niedzielę o 22:00 prowadzi Novika.
Poniżej mixy do odsłuchu i free download!
Tracklista:
Tracklista:
Poniżej mixy do odsłuchu i free download!
Tracklista:
- Intro
- DJ Shadow feat. Yukimi Nagano - Scale It Back(Jim Dunloop Remix)
- Erik Jackson - Starlight (Remix)
- Mux Mool - Lazy Soul
- Exile - Your Summer Song
- Tweet - Call Me (TOKiMONSTA Remix)
- Minoo - Enemies
- TOKiMONSTA - Bready Soul
- Flightrisk - Brokes
- Elliot - A Moment With You
- En2ak feat. Night Marks Electric Trio - Trust Bust
- Dominique - He Said
- Benjamin Damage & Doc Daneeka - Halo
- Gonjasufi - Sheep
Tracklista:
- Essay - Love & Air
- Great Skies - Festival
- Apparat - Black Water
- Telefon Tel Aviv - Lengthening Shadows
- Benjamin Damage & Doc Daneeka - Charlottenburg
- Sepalcure - Hold On
- Manuel Tur - Such A Dream
- Sorrow - Through The Night
- Andreya Triana - A Town Called Obsolete (Mount Kimbie Remix)
- Wisp - Flat Rock
- Uffe - I'll Leave Soon (Catz'n'Dogz Spaced Out Remix)
24 maja 2011
Straszne sny TOKiMONSTA ;)

TOKiMONSTA
Creature Dreams EP
Brainfeeder
* * * i pół
Szczerze przyznaję, że na nowe wydawnictwo TOKiMONSTY byłem dość mocno nakręcony. Młoda producentka najpierw zachwyciła swoim longplayem, potem kilkoma remixami i dwoma wypuszczonymi singlami zapowiadającymi EPkę ‘Creature Dreams’. I co tym razem sprezentowała panna Lee? W zasadzie nic nowego. Dziewczyna wypracowała swój styl, który stał się już na tyle charakterystyczny, że chyba powoli zaczyna zjadać własny ogon. Czyli ponownie dostajemy zestaw płynących beatów, podpartych rozwleczonymi, klimatycznymi pasażami klawiszy i dodatkowymi efektami, tworzącymi nieco kosmiczną atmosferę. Z drugiej strony, Jennifer jest na tyle młoda, że może pozwolić sobie na solidne gruntowanie swojej pozycji, a czas na eksperymenty znaleźć nieco później. Nie mam nic przeciwko, bo póki co wciąż jest przyjemnie. W dwóch utworach swoje umiejętności wokalne prezentuje Gavin Turek i to są dwa najlepsze numery na wydawnictwie – to powinno dać Toki poczucie, żeby następnym razem pozwolić sobie na jeszcze więcej wokali. Ogólnie fajna rzecz na ciepłe dni i z pewnością warto mieć to wydawnictwo.
29 kwietnia 2011
Bright Shadows
Do wydania EPki zatytułowanej ‘Creature Dreams’ jeszcze nie całe trzy tygodnie. Przypominam, że dwunastka ma ukazać się w barwach wytwórni Brainfeeder.
Całkiem niedawno (bo chyba przedwczoraj?) Toki udostępniła pierwszy singiel z rzeczonej EPki. Kawałek nosi tytuł ‘Bright Shadows’ i wystarczy posłuchać pierwszej minuty żeby zorientować się, że mamy do czynienia nie tylko z progresem, ale również z... podopieczną Flying Lotusa. Postęp mnie cieszy, ale póki co nie wiem jak odnosić się do wpływu FlyLo na twórczość Lee. Z jednej strony nie od dziś wiadomo, że Steven Ellison to znakomity producent i pod jego kuratelą młodziutka Toki może się jedynie rozwinąć, z drugiej strony mam obawy, że to zdominuje jej styl. Chociaż może przesadzam? Poczekam więc z ostatecznymi opiniami do premiery EPy, a tymczasem kto jeszcze nie słuchał singla, może nadrobić zaległości POD TYM LINKIEM dzieki uprzejmości portalu XLR8R.com.
25 kwietnia 2011
TOKiMONSTA 'Midnight Menu'

TOKiMONSTA
Midnight Menu
Listen Up, Art Union
* * * * *
Płyta, o której mam zamiar napisać prezentuje konkretne brzmienie, dlatego od razu przejdę do konkretów. Przyznaję – byłem w lekkim szoku, kiedy dowiedziałem się, że za pseudonimem TOKiMONSTA stoi młodziutka Jennifer Lee - urodzona w Los Angeles absolwentka szkoły muzycznej w klasie pianina. W jej żyłach płynie azjatycka krew (stamtąd pochodzi jej rodzina) i to w zasadzie wychwytuje się od razu zarówno patrząc na jej zdjęcia, jak również słuchając muzyki którą tworzy. A tworzy na tyle ciekawe dźwięki, że zainteresował się nią sam Flying Lotus. Stąd można wysnuć prosty wniosek numer jeden – otóż muzyce wypływającej spod producenckiej ręki Jennifer bardzo blisko do dokonań rzeczonego FlyLo. Różnica jest taka, że kawałki Toki są wiele bardziej przystępne, regularne i daleko im do awangardy. Z pozoru to łagodnie płynące bity, oparte na miarowym tempie i loopach, wzbogacone mieszanką padów i okryte elektroniczną otoczką. Kiedy jednak zajrzymy w nie głębiej i damy się ponieść brzmieniu, zauważymy, że kryją w sobie niesłychaną dawkę spokoju (azjatyckie pochodzenie), a głowa mimowolnie zaczyna się kiwać w rytm słyszanych taktów. I to jest właśnie magia ‘Midnight Menu’: nieskomplikowane bity kryją w sobie sporą dawkę przyjemności. Poza tym znaleźć tu możemy trochę Prefuse’a 73, trochę Exile’a czy Teebsa – czyli czołówkę szkoły abstrakcyjnego bitu. Pośród nich TOKiMONSTA, mimo że początkująca, ze swoim chill outowym brzmieniem, zajmuje równorzędne miejsce, stanowiąc znakomite dopełnienie wymienionych. Choć krążek jest w całości instrumentalny, to jestem bardzo ciekaw jak wypadłaby jej kolaboracja z wokalistkami. Bowiem jedyny kawałek z wokalem który pojawia się na płycie (‘Solitary Joy’ z udziałem Shuanise) należy do najlepszych z tego krążka. Całość jest równa, słucha się tego jednym tchem, a po wysłuchaniu ostatnich taktów nachodzi ochota na więcej. O to jednak nie należy się martwić, bo Lee udowadnia że jest dość płodną artystką co rusz puszczając w obieg nowe remixy, pojedyncze produkcje lub EPki (17 maja świeża EPka na Brainfeeder). Jest na co czekać i na kogo stawiać, bowiem ta dziewczyna z pewnością jeszcze nieraz zaskoczy nas kolejną wysmakowaną produkcją.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
